Odżywka do włosów w piance Pantene

Wiem, że jest liczne grono kobiet, które mają hopla na punkcie pielęgnacji swoich włosów. Nigdy ich nie farbują, czeszą tylko specjalistycznymi szczotkami i grzebieniami, nie suszą ich suszarką, a prostownice uważają za wroga numer jeden. Ja jestem w opozycji do takiego podejścia. Zawsze wychodziłam z założenia, że włosy nie noga – odrosną. Dlatego miałam już na głowie wszelkie możliwe kombinacje. Od blondu, przez różowy, niebieski, na rudym kończąc. Mój dziadek wpoił mi jednak jedną podstawową zasadę: porządnego człowieka poznasz po czystych butach i porządku na głowie. Ten drugi warunek jest dwuznaczny, ale ja traktuję go dosłownie. Dlatego też, niezależnie od tego co obecnie nosze na głowie dbam o to, by moja fryzura wyglądała schludnie, a włosy  były zadbane. Łykam suplementy diety, o których pisałam już niejednokrotnie, ale też odżywiam włosy od zewnątrz. Mam jednak poczucie, że w tej kwestii ciągle jestem na etapie poszukiwań. Kiedy już wydaje mi się, że znalazłam odpowiedni szampon czy odżywkę, po jakimś czasie moje włosy zaczynają się zbytnio przetłuszczać, tracą na objętości, albo wręcz przeciwnie – puszą się. To chyba znak, że moja czupryna nie lubi rutyny.

odżywka do włosów

Dziś jednak chciałam się z Wami podzielić moim ostatnim odkryciem. Produktem, do którego testowania zostałam zaproszona przez markę Pantene, i którego jeszcze nie znajdziecie na półkach żadnego sklepu. Oto odżywka do włosów w piance do spłukiwania. W mojej opinii hit choć na początku sceptycznie do niej podchodziłam. Bo ja zamiast komplikować sobie życie lubię je upraszać i zawsze do takich nowości podchodzę z dystansem. Tu jednak zadziała się magia. W odżywkach do spłukiwania najbardziej denerwuje mnie to, że pozostawiają na włosie taki poślizg. Zupełnie tak jakby zalepiały łuskę włosa. Ten poślizg czasami wydaje się być dobrym zjawiskiem, bo dzięki niemu włosy łatwiej się rozczesują, nawet gdy są jeszcze mokre. Ale po wysuszeniu wydają się obciążone tak jakby już były lekko tłuste. Ułożenie ich graniczy z cudem. A o objętości nie mamy co marzyć. Odżywka w piance Pantene jest w tej kwestii zupełnym mistrzem bo po spłukaniu nie pozostawia na włosach żadnego filtra, a włosy i tak świetnie się rozczesują. Ta pianka zupełnie ich nie obciąża. Poza tym sama aplikacja jest bardzo łatwa i przyjemna, bo odzywkę nakładamy na całą długość włosa: od cebulek, aż po same końce. I co ważne: ręce się po niej nie kleją. Co do stylizacji włosów po zastosowaniu odżywki: włosy są posłuszne i pięknie się błyszczą, a przy tym nie tracą na objętości. Odżywka do włosów w piance domyka uchylone podczas mycia łuski włosów, dzięki czemu stają się one gładkie i super miękkie w dotyku.

Ja testowałam dwa warianty tej odżywki : Aqua Light oraz Intensywna Regeneracja, ale wiem, że jest też wariant do włosów farbowanych. Szczerze wam polecam tę odżywkę.  A jeśli nie do końca wierzycie w jej działanie to mam dla Was super informację. Pierwsze 10 osób, które udostępnią ten artykuł u siebie na Facebooku i napiszą w komentarzu pod postem na Facebooku SuperStylera, że już to zrobiły dostanie zestaw odżywek do przetestowania. Są tu jakieś chętne, zakręcone na punkcie odżywiania swoich włosów?

odżywka do włosów

Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x