Marta Plecie: banan czyli kok francuski

 

Uwielbiam staromodne fryzury z klasą. Takie, w które czesała się moja mama do pracy kiedy ja byłam małą dziewczynką. Kok francuski, popularnie zwany bananem to jedna z tych fryzur mojej mamy, które doskonale pamiętam z dzieciństwa. Lubię wracać pamięcią do chwil kiedy z zazdrością wpartywałam się w dłonie mamy, które zwinnie zawijały włosy w tubę, po czym mama z gracją przypinała je wsówkami do głowy. Marzyłam o takiej dorosłej fryzurze. Kok francuski to jedna z tych fryzur, która mimo upływu czasu jest niezmiennie ponadczasowa i niezwykle kobieca. Nie było jeszcze rozdania Oskarów lub Złotych Globów żebym nie wypatrzyła co najmniej kilku głów z tym właśnie upięciem. Każdej kreacji dodaje ona dojrzałego wymiaru, wytworności i klasy. Jeśli mocno stapirujecie włosy na całej głowie, to kok francuski doda jej objętości. To fryzura raczej na ważne spotkanie biznesowe lub większe wyjście. Moja ulubiony klasyk spośród wszystkich koków.




Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x