Dieta pudełkowa – hit czy kit?

Moda na nią trwa już od dłuższego czasu. Zewsząd słyszy się o spektakularnych rezultatach. Właśnie dzięki niej – diecie pudełkowej. Sama znam co najmniej pięć osób, którym udało się w szybkim czasie schudnąć za jej sprawą, a jedna koleżanka po długich staraniach o dziecko, wybierając dietę dla przyszłych mam, po trzech miesiącach zaszła w ciążę.

Temat diet jako takich jest mi znany. Jestem ich ogromną zwolenniczką, bo dzięki diecie wróciłam do formy sprzed ciąży, dzięki niej udało mi się utrzymać wagę po zakończaniu karmienia piersią, a teraz  będąc w kolejnej ciąży, dzięki diecie czuję się naprawdę dobrze. Dlatego poszłam o krok dalej i pod lupę wzięłam diety pudełkowe. Przez ostatni tydzień testowałam, robiłam skrupulatne notatki i dziś podzielę się z wami moimi odczuciami.

Po pierwsze do diet pudełkowych warto zabrać się z głową. Im bardziej dopasowaną dietę sobie wybierzemy, tym dłużej cieszyć się będziemy jej efektami. Dlatego warto porównać firmy cateringowe, sprawdzić kaloryczność zestawów oraz przykładowe menu. Mnie na samą myśl o tym zrobiło się słabo, bo wiedziałam że jeśli będę chciała wykonać test rzetelnie, to samo wybranie firmy zajmie mi miesiąc. Tylko w Warszawie jest ponad 100 firm cateringowych oferujących diety pudełkowe. I tu z pomocą przyszła mi wyszukiwarko-porównywarka Cateromarket.pl

To strona dla osób poszukujących idealnej diety pudełkowej. Prócz tego, że możemy podejrzeć przykładowe menu, sprawdzić ceny, to jeszcze mamy możliwość porównywania firm między sobą. Strona umożliwia też wyszukanie firm pod kątem konkretnej diety (odchudzająca, bezglutenowa itp.). Prócz tego znalazłam tam wiele ciekawych komentarzy użytkowników, który już przetestowali pudełka danej firmy. Piszą szczerze czy jest smacznie czy nie, jakie są porcje, czy dieta jest różnorodna. Sama postanowiłam zostawić komentarz pod profilem firmy, z której cateringu korzystałam tak, aby pomóc tym, którzy dopiero decydują o wyborze diety.

dieta pudełkowa

Przechodząc zatem do konkretów:

PLUSY diety pudełkowej:

– jedzenie zawsze na czas. Jakież to było miłe, kiedy każdego dnia wstając rano na wycieraczce czekała na mnie torba z jedzeniem na kolejny dzień. Przy dziecku ciężko było mi zjeść cokolwiek przed wyjściem z domu, a teraz w ciąży skutkowało to fatalnym samopoczuciem od rana. A tu? Gotowe jedzenie prosto do mojego domu.

– nauka nowych smaków. Ten tekst brzmi jak slogan z reklamy obiadków dla dzieci, ale tak właśnie jest. Dieta pudełkowa uczy nas nowych smaków. W każdym domu funkcjonują pewne schematy żywieniowe, które najczęściej wynieśliśmy z naszych domów rodzinnych. Często to one blokują nas przed poznawaniem nowych potraw i smaków. Tylko w ostatnim tygodniu przekonałam się jak smakuje duszony fenkuł czy grillowany jarmuż. I co najważniejsze, obydwa te warzywa na pewno zagoszczą na stałe w moim jadłospisie.

– różnorodne jedzenie każdego dnia. Bo przecież w normalnym życiu jeśli jednego dnia ugotujemy ogórkową, to zapewne następnego dnia trzeba ją będzie dokończyć. Znam to doskonale z autopsji. W diecie pudełkowej nie ma tego problemu, bo każdy dzień przynosi zupełnie nowe smaki i choć czytałam na Cateromarkecie, że po dłuższym czasie te diety mogą się nudzić, to na co dzień nie ma mowy o monotonii.

– pięć posiłków dziennie. O tym trąbią wszystkie media. Wszyscy powtarzają jak mantrę, że dla prawidłowego rozwoju organizmu potrzebne jest 5 zbilansowanych posiłków dziennie. Nawet Krzysztof Ibisz. 😉 Tylko kto dziś ma czas na przygotowywanie tylu porcji jedzenia? Doskonale wiem, że jest to możliwe, ale wiem też, że wymaga to ogromnej determinacji i dobrze wyposażonej lodówki. A przy diecie pudełkowej ten problem nam odpada.

– wszystko perfekcyjnie policzone. Po pierwsze kaloryczność wszystkich posiłków jest dobrana idealnie do naszych potrzeb. Po drugie ilość składników odżywczych każdego dnia jest skomponowana tak, by niczego nam nie zabrakło i to chyba jest najmocniejsza strona diety pudełkowej. Dzięki niej w 100% odżywiamy się prawidłowo.

– tanio, tanio, coraz taniej. Bo diety pudełkowe stają się coraz bardziej przystępne cenowo. I to nie tylko dla tych z zasobniejszym portfelem. Okazuje się, że pięciodniowe menu składające się z 5 posiłków można kupić poniżej 300 zł. Licząc koszt składników, prądu lub gazu oraz czas potrzebny na przyrządzenie tylu dań, to cena całkiem atrakcyjna.

– więcej czasu na przyjemności. Bo kiedy odpada nam gotowanie i robienie zakupów, to okazuje się, że mamy wystarczająco dużo czasu nawet w tygodniu, by pójść z dzieckiem na długi spacer albo obejrzeć ulubiony serial. Czasem samo wyjście do restauracji na lunch generuje nam sporo dodatkowego czasu. A tu jedzenie przyjeżdża pod nasze drzwi, a my nie musimy się ruszać z domu czy z pracy na lunch.

– szybkie osiągnięcie zakładanych efektów. To nie jest żaden sekret, że na diecie pudełkowej chudnie się najszybciej.  Wynika to przede wszystkim z tego, że łatwo nam trzymać się ustalonego menu kiedy dostajemy je gotowe na stół.

 

A teraz MINUSY:

– odgrzewane jedzenie. To główny minus diety pudełkowej. Wiele potraw po odgrzaniu nawet w piekarniku traci na walorach smakowych i co tu dużo mówić wizualnych. Wiem, że są diety pudełkowe, które bazują głównie na potrawach, które można spożywać na zimno i być może to jest jakieś rozwiązanie. Bo ja w swojej diecie miałam jeden taki podwieczorek ze szpinakiem, który po odgrzaniu był nie do przełknięcia.

– niedoprawione jedzenie. Wiem, że to często wynika z filozofii firmy cateringowej, ale jak dla mnie część tych potraw była zwyczajnie niedoprawiona. I wcale nie chodzi mi tu o sól, ale głównie o inne przyprawy, które nadają smak. Ktoś powie: to mogłaś sobie doprawić. Owszem, ale indyk posypany ziołami przed pieczeniem smakuje zupełnie inaczej niż doprawiony już po. Z komentarzy na Cateromarkecie wyczytałam, że to jest domena poszczególnych firm cateringowych, bo są też takie, które czasami doprawiają zbyt intensywnie. Warto o to wcześniej dopytać.

– możliwy efekt jojo. Dotyczy to głównie diet pudełkowych, których zadaniem jest odchudzenie nas. Czasami ciężko nam utrzymać regułę pięciu posiłków, czy liczenia kalorii tuż po zakończeniu diety pudełkowej. No to warto uważać. Na szczęście diety pudełkowe prócz powszechnie znanych diet odchudzających oferują też diety zbilansowane, które pomagają w utrzymaniu wagi bez efektu jojo.

Więcej minusów nie odnotowałam.  Jeśli znaleźliście tu odpowiedź na wasze potrzeby, chcecie schudnąć albo po prostu zacząć zdrowo się odżywiać, to warto spróbować. Szczerze polecam!

dieta pudełkowa

 

Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x