Pierś z kurczaka nadziewana suszonymi pomidorami i kaparami

Bez większego pomysłu na to, co chcę ugotować podjechałam na zakupy i w mojej siatce wylądowały piersi z kurczaka. Dość typowy i niezbyt oryginalny pomysł na obiad. Otóż niekoniecznie. Wystarczy dokupić słoik kaparów, słoik suszonych pomidorów oraz mozzarellę i już mamy obiad jak we włoskiej knajpce.

Pierś z kurczaka nadziewana suszonymi pomidorami i kaparami

piers z kurczaka nadziewana pomidorami i kaparami przepis 7

Kurczaka nadziewanego kaparami i suszonymi pomidorami można wykorzystać nie tylko jako element obiadu, ale także – pokrojonego w plastry – jako składnik sycącej sałatki.

Składniki:

Mięso:
– duże piersi z kurczaka – 3 sztuki
– suszone pomidory w oleju – 0,5 słoika (140gr)
– kapary – 0,5 słoika (70 gr)
– mozzarella – 1 opakowanie (125 gr)
– czosnek – 2 ząbki
– sól, pieprz, cząber lub inne ulubione zioła

Sałatka:
– roszponka – 1 opakowanie (100gr)
– pomidorki koktajlowe – 0,5 opakowania (120gr)
– sól, pieprz, oliwa, ocet balsamiczny

Ryż lub ziemniaki do podania.

piers z kurczaka nadziewana pomidorami i kaparami przepis 5

Przygotowanie:

1. Piersi z kurczaka, umyć i oczyścić. Następnie natrzeć solą i pieprzem.

2. Osączone z oleju pomidory suszone, mozzarellę i kapary pokroić na drobne kawałki, doprawić pieprzem i cząbrem. Dodać rozgnieciony czosnek.

3. Ostrym nożem wykroić w każdej piersi kieszonkę wbijając nóż w najgrubsze miejsce i delikatnie tnąc wgłąb.

4. Przygotowaną wcześniej mieszanką pomidorów i kaparów nadziewać każdą z piersi, najlepiej palcami.

5. Na patelni rozgrzać tłuszcz i obsmażyć piersi z każdej strony. Można na początku chwycić mięso dwoma widelcami i przesmażyć zamknięcie kieszonki.

6. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni i włożyć piersi na około 45 minut. Piec je pod przykryciem, podlewając co jakiś czas wodą. Dopiero na ostatnie 5-7 minut zdjąć pokrywkę, aby skórka się zarumieniła.

7. Można podawać z sałatką i ryżem w całości lub pokroić na plastry i podawać na sałacie.




bigo_dorotaDorota Bigo – kocha eksperymentować ze wszystkim, co da się zjeść. Nie uznaje zasad, że konkretnych smaków nie da się połączyć, a jeśli rzeczywiście tak jest musi przekonać się na własnej skórze. Jeśli mogłaby, mieszkałaby koło meksykańskiego targu, gdzie sprzedają papryczki chili. Pasję do jedzenia łączy z zamiłowaniem do fotografowania, a efekty publikuje na SuperStylerze. Zawodowo zajmuje się e-marketingiem, studiowała w Krakowie, Paryżu i Warszawie, co zaowocowało dyplomem z dziennikarstwa.

Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x