MamyPlan: co ludzie mówią o tym, że nie mogę zajść w ciążę

Przez to, że od kilku miesięcy staram się o dziecko i głośno o tym mówię, ten temat bardzo często pojawia się w tapecie. Rozmawiam z koleżankami w pracy, z czytelniczkami na FB, a ostatnio nawet z panią w spożywczaku. Każdy stara się mi pomóc wyszukując coraz to nowe powody, dla których pewnie nie mogę zajść w ciążę. Z niektórymi z nich postanowiłam się rozprawić, pytając o nie Nicole. Czy to w ogóle możliwe żeby te czynniki miały wpływ na płodność. Zaczynamy:

No dobra Marta- aż się boje – zaczynaj.

Jesteś za chuda. Tak wiem, trudno w to uwierzyć, że ktoś mnie mógł o to posądzić. 😉 Ale tej osobie bardziej chodziło o to, że jestem niedożywiona i płód nie ma szans się we mnie rozwinąć. Prawda to czy fałsz?

Ogólnie prawdą jest, że kobiety, które mają niedowagę czyli BMI poniżej 18 rzeczywiście mają obniżoną płodność, ponieważ mają często nieregularne miesiączki lub cykle bezowulacyjne. Do prawidłowego cyklu potrzebna jest pewna, mniej lub bardziej określona ilość tkanki tłuszczowej, która o czym mało kto wie, także produkuje niezbędne hormony. Tym niemniej nie jest to problem, który ciebie dotyczy, bo na moje oko twoje BMI wynosi ok. 21.

Zgadza się ? Wiesz jak BMI policzyć?

Trafiłaś! Ale masz miarkę w oku! Moje BMI to dokładnie 21,8

No, czyli wiele się nie pomyliłam. Zatem, nie Marta – twoja waga nie stanowi problemu. Jest wręcz idealna w kontekście płodności. (BMI powyżej 30 także zmniejsza płodność mówiąc na marginesie).

Uszkodzono mnie podczas pierwszej cesarki. Ostatnio usłyszałam taką diagnozę od dawno niewidzianej koleżanki. Jako dowód opowiedziała mi historię swojej mamy, która też została „uszkodzona” podczas cesarskiego ciecia i przez to nie mogła już nigdy zajść w ciąże. Czy to możliwe Nicole? A jeśli tak to czy jest to częste?

Cięcie cesarskie jest dużą operacją brzuszną i rzeczywiście nie jest to obojętny zabieg dla żadnej kobiety. Mimo, że jest najczęściej wykonywaną operacją na Świecie, w której lekarze mają ogromną wprawę, to powikłania rożnego rodzaju zdarzają się przy 1-3% tych zabiegów. Na przykład może się zdarzyć tak, że macica nie chce się obkurczyć i musi być usunięta. Oczywiście w takim przypadku cięcie cesarskie będzie przyczyną niemożliwości zajścia w kolejną ciąże. Ale w Twoim przypadku taka hipoteza wydaje mi się nieprawdopodobna z kilku powodów:

– po pierwsze miałaś tak zwane „planowe” cięcie cesarskie ze względu na położenie miednicowe Miecia. Takie cesarskie cięcia są najspokojniejsze i obarczone najmniejszym ryzykiem powikłań. 

– po drugie, jeżeli przy operacji zdarzą się powikłania, to lekarz ma obowiązek poinformować o tym kobietę i opisać w wypisie ze szpitala.

– a po trzecie, badałam ciebie, robiłam ci USG i stwierdzam, że wszystko jest idealnie wygojone, gotowe na kolejną ciąże.

Podsumowując: sam zabieg cesarskiego cięcia, który przebiegł bez powikłań nie ma ani pozytywnego, ani negatywnego wpływu na płodność kobiety. Jedynie co to zaleca się odczekać z kolejną ciążą przynajmniej 9 miesięcy (18 miesięcy między porodami) aby zmniejszyć szansę powikłań w kolejnej ciąży takich jak rozejście się blizny po cesarskim cięciu.

Zbyt intensywnie ćwiczę. A jak wiecie chodzę na treningi trzy razy w tygodniu. Owszem, nie należą one do najlżejszych, ale ciężarów tam nie dźwigam. 🙂 Czy to możliwe, że intensywne uprawianie sportu utrudnia zapłodnienie?

Szczerze to jestem zaskoczona i nie słyszałam o tym, aby dźwiganie lub ćwiczenia czy to jeden czy pięć razy w tygodniu miały negatywny wpływ na płodność ( przy braku niedowagi –  patrz punkt 1). Wręcz powiedziałabym, że sport wpływa na zdrowie organizmu i jeżeli w ogóle, to ma tylko pozytywny wpływ zarówno na samopoczucie jak i na płodność. 

Zupełnie inną kwestią jest przyjmowanie sterydów lub innych niedozwolonych leków związanych z „kulturystyką”.  Takie preparaty znacząco obniżają płodność zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Ale to przecież nie jest twój przypadek. Myśle, że ten mit pochodzi właśnie stąd.

To pewnie przez to, że Janek często jeździ samochodem. A poza tym ma siedzącą pracę. Przegrzewa swój „interes”, a co za tym idzie produkuje znacznie mniej plemników.

To niestety może być prawdą. Rzeczywiście siedzący tryb życia u mężczyzny ma negatywny wpływ na spermatogenezę, czyli dojrzewanie plemników. Nie jestem ekspertem w dziedzinie męskiej płodności (andrologiem), ale pocieszę was, że nawet gdyby tak było, to tak jak kiedyś już pisałam wystarczy 3% prawidłowych plemników, żeby uznać mężczyznę za zdolnego do zapłodnienia.

Nie możesz zajść w ciążę, bo przy drugim dziecku ogólnie jest trudniej. I tu zazwyczaj słyszę bardzo wiele przykładów osób, które o drugie dziecko starają się latami, podczas gdy pierwsze poczęli bez problemu. Czy jest taka prawidłowość?

Nie ma takiej prawidłowości. Tak samo często ludzie mówią, że przy drugim dziecku jest łatwiej, podczas kiedy inni mówią mówią, że jest trudniej. A już medycznie odpowiadając, to jeżeli miałaś jedną prawidłową ciąże, to uważa się, że twoje szanse na kolejną prawidłową ciążę są ok 4 krotnie większe niż u  kobiety, która nigdy w ciąży jeszcze nie była.

To przez to że za szybko po porodzie zaczęłam brać antykoncepcję. Tego argumentu zupełnie nie rozumiem. Ale może ty Nicole, widzisz w nim jakiś sens?

Argument, że po antykoncepcji jest trudniej zajść w ciążę, jest zupełnie niezasadny. Nie ma na to żadnych dowodów. Wręcz przeciwnie: zaprzestanie antykoncepcji wzmaga płodność w kolejnych miesiącach. Tym niemniej jest to najczęstszy mit jaki możemy spotkać w naszym społeczeństwie odnośnie płodności. Nie mam dnia w pracy, żeby któraś z moich pacjentek się tego nie obawiała. Wynika to z tego, że wiele lat temu tzn. w połowie poprzedniego wieku ówczesna antykoncepcja rzeczywiście mogła mieć wpływ na płodność kobiet, bo silnie hamowała funkcję przysadki mózgowej i jajników. W dzisiejszych czasach dawki hormonów są tak niskie, że możesz być spokojna. To na pewno nie jest przyczyna problemów z płodnością u was. Jednak jak raz taki mit się utwierdzi w społeczeństwie, to będzie pewnie pokutował jeszcze kolejne 50 lat.

Czyli wszystko to bujdy na resorach… Musi być jakaś inna przyczyna, przez którą nie mogę zajść w ciążę. A czy znasz jeszcze jakieś inne domniemane powody, z którymi przychodzą do ciebie pacjentki. Może warto byłoby obalić te wszystkie mity?

Teraz mi nic nie przychodzi do głowy, ale chętnie rozprawię się z kolejnymi mitami w jednym  kolejnych artykułów. Zapraszam do napisania waszych niepewności i domniemanych przyczyn niepłodności w komentarzu pod tym artykułem.

nie mogę zajść w ciążę




Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x