5 sprawdzonych sposobów na to, by dziecko polubiło mycie rąk

Na pewno znacie kultowy tekst Ryśka z Klanu: „Dzieci! Umyjcie rączki!” Sam w sobie nie jest jakoś wybitnie śmieszy ale fakt, że serialowy Rysiek powtarzał go częściej niż „dzień dobry” powodował, że wszyscy turlaliśmy się ze śmiechu. Piszę w czasie przeszłym bo my z Jankiem przestaliśmy się już turlać. A to dlatego, że w naszym domu jakiś czas temu pojawił się brzdąc o imieniu Miecio, który uświadomił nam, że wszyscy jesteśmy Ryśkami…

Kto ma małe dziecko w domu ten wie, że higiena to kluczowa sprawa. I choć może wam się to wydać oczywistą oczywistością, to w dalszym ciągu ludzie nie mają nawyku mycia rąk po każdym powrocie do domu, a mycie rąk własnym dzieciom to jeszcze grubszy temat.

mycie rąk

My mamy nieco ułatwione zadanie, bo Miecio wielu dobrych i przydatnych w życiu nawyków nauczył się w żłobku. Dlatego nie mamy najmniejszego problemu ze sprzątaniem zabawek po zakończonej zabawie, myciem zębów czy myciem rąk po każdym powrocie do domu albo przed jedzeniem. U nas to norma. Ale nie zawsze tak było. Oto zasady, które bardzo nam pomogły wprowadzić ten zwyczaj do codziennego życia:

Zrób dziecku miejsce. Urządzając łazienkę zwracamy uwagę na masę niuansów. Na przykład na to jakie baterie wybrać, czy lepiej zdecydować się na wannę czy na prysznic. Podłoga podgrzewana czy też nie. Kafelki płaskie czy wypukłe. A czy w tym wszystkim myślimy o udogodnieniach dla naszych dzieci? Zazwyczaj nie, bo przecież one kiedyś dorosną i będą korzystały z łazienki tak samo jak my. Ale zanim dorosną muszą się nauczyć tych wszystkich zabiegów higienicznych. Bo czym skorupka za młodu na siąknie… Znacie to? No właśnie! Dlatego trzeba tak zagospodarować przestrzeń w łazience, by nasze dziecko chciało w niej przebywać. Po pierwsze stołeczek, umożliwiający korzystanie z umywalki. My wprawdzie takiego nie mamy, ale mamy coś o wiele lepszego. Co takiego? Bidet! Który jest umywalką Miecia. To tam myje zęby, ręce i buźkę. Bidet jest idealnym miejscem na tego typu dziecięce sprawunki. Obok wisi ulubiony ręcznik Miecia, a tuż nad przykleiliśmy kolorowe naklejki. Miecio ma też swoje ulubione mydło do mycia rąk. W tej kwestii zaufaliśmy Carexowi. A kto śledzi bloga ten wie, że te produkty towarzyszą nam od początku (koniecznie zobaczcie nasz film). Te mydełka, prócz tego że są antybakteryjne, to jeszcze pachną bardzo atrakcyjnie (zapach truskawek czy gumy balonowej), mają piękne opakowania a do tego łatwą w użyciu pompkę.

mycie rąk

Daj dobry przykład. U nas zasada jest jedna: każdy kto wraca do domu z podwórka musi umyć ręce. Absolutnie nie ma mowy o tekstach w stylu: „Mamusia nie musi myć” lub „Tatuś już umył”. Dziecko musi to zobaczyć na własne oczy. Mamy nawet taki rytuał, że każdy po zdjęciu butów w pierwsze swoje kroki kieruje do łazienki. Stało się to już takim zwyczajem, że nikt nikomu nie musi o tym przypominać. Co ważne: dla nikogo nie ma taryfy ulgowej. Dzięki czemu mycie rąk stało się oczywistą oczywistością. Nikt z tym nie dyskutuje.

mycie rąk

Zainwestuj w myjnię dla aut. Zdziwione? Ten patent u nas działa najlepiej. Pewnie dlatego, że Miecio jest chłopcem. Chodzi oczywiście o mycie resoraków, a przy okazji mycie rąk. Miecio prawie zawsze po zabawie w domu do mycia rąk zabiera też resoraki, którymi bawił się przed chwilą. Myjemy je dokładnie z każdej strony i oczywiście nie szczędzimy im mydła. Poza zabawą jest to dobry pretekst do mycia zabawek. A to też jest ważny element utrzymania higieny w domu. Co z tego, że będziemy regularnie myć ręce, jeśli zabawki naszego dziecka od nowości nie widziały wody z mydłem. Dlatego tak ważne jest regularne mycie wszystkich przedmiotów, którymi otaczamy się na co dzień. My proste, plastikowe zabawki w tym klocki lego wrzucamy w plastykowym worku na sałatę (taki z dziurkami) do zmywarki. Resoraki raz na jakiś czas wrzucamy do miski z wodą i mydłem a pluszaki wymrażamy zimą na balkonie.

mycie rąk

Pozwól dziecku na swobodę. Wyluzuj! Pamiętaj, że to tylko woda z mydłem. Jeśli więc dziecko ma ochotę trochę się pochlapać to zwyczajnie pozwól mu na to. Niech ma frajdę z takich prostych czynności. Przypomnij sobie, że jak byłaś dzieckiem też zapewne lubiłaś się pluskać.

mycie rąk

Pamiętaj, że to Ty myjesz dziecku ręce. W tej kwestii lepiej nie ufać dwulatkowi. Ostatnio miałam ciekawą pogadankę z dentystą, który powiedział mi, że do mycia zębów nie możemy zaliczyć czynności, którą dwulatek wykonuje sam. Dzieci nie potrafią takich rzeczy robić dokładnie. Wiec pamiętajmy, by pomagać dzieciom w takich czynnościach. My zawsze robimy w ten sposób, że na początek Miecio myje rączki sam, a pod koniec wkracza mama lub tata, który domywają dłonie porządnie.

mycie rąk

Zasady wydają się banalne, ale u nas sprawdzają się niezawodnie. Polecam Wam przyzwyczajać dzieci od najwcześniejszych chwil do zdrowych nawyków. To się w przyszłości opłaci. I nie trzeba będzie naśladować Ryśka.

Czy moje sposoby Was przekonały? A może macie swoje patenty? Podzielicie się? Dla trójki z Was mam rewelacyjną nagrodę. Uwaga: ROCZNY zapas mydeł Carex dla całej rodziny. W sumie aż 36 opakowań. Po 12 dla dzieci, 12 dla dorosłych i 12 mydeł kuchennych, które usuwają nieprzyjemne zapachy z rąk. Na wasze odpowiedzi czekam do środy do północy.

 

UWAGA, UWAGA! NAGRODY W NASZYM KONKURSIE OTRZYMUJĄ:

Karo

Marta P.

Monika Szeliga

Skontaktujcie się ze mną mailowo: marta(małpka)superstyler.pl. Gratuluję!

mycie rąk

A dla tych z was, którzy chcą już dziś wprowadzić nasze zasady w życie, polecam wizytę w Waszym ulubionym sklepie z kosmetykami, gdzie znajdziecie mydła Carex z promocyjnymi naklejkami i tatuażami z postaciami z filmu „Gdzie jest Dory”. Naklejki i tatuaże z pewnością pomogą Wam dodatkowo zachęcić dzieciaki do mycia rączek. Miecio już je pokochał 🙂

Ale spieszcie się, bo promocja trwa tylko do 31 października!
mycie rąk

Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x