Metamorfoza przedpokoju – czyli o tym jak ważne jest pierwsze wrażenie.

To będzie krótki post. Prawie tak samo krótki, jak nasz niewielki przedpokój. Postanowiłam jednak napisać o nim kilka zdań, bo to pomieszczenie bardzo często podczas wszelakich remontów jest traktowane po macoszemu, a szkoda. W końcu to miejsce zostawia trwały ślad po pierwszym wrażeniu na odwiedzających nas gościach. Nawet jeśli jest mały, warto pamiętać o jego zaaranżowaniu i urządzeniu.

Będzie biało

Skoro jest mały to musi być jasny. A w naszym przypadku konkretnie śnieżnobiały i do tego dobrze oświetlony. Do jego pomalowania wybraliśmy farby ceramiczne, które mają wysoką klasę ścieralności i które zarekomendowała nam nasza ekipa remontowa. Dodatkowo, spacjalną farbą malujemy również drzwi i ościeżnicę. Obecnie mamy drzwi antywłamaniowe, w kolorze jasnego drewna z szarą metalową ościeżnicą – generalnie są zacnie brzydkie. 🙂 Malując je na biało odciągniemy od nich uwagę. Taki jest nasz cel.

metamorfoza przedpokoju

Będzie czysto

Na podłodze będą (a w sumie już są) białe kafelki o kształcie heksagonów. To one płynnie przejdą do kuchni i tam będą kontynuacją przy zabudowie kuchennej. Żeby podkreślić ich nietypowy kształt zdecydowaliśmy się na ciemną fugę. Kafelki oczywiście są w półmacie. Przy błyszczących musiałabym je myć 20 razy na dobę. 😉

Będzie jasno

Podobnie jak w kuchni zdecydowaliśmy się na oświetlenie szynowe, dzięki któremu strumienie światła łatwo możemy przestawiać w dowolny sposób. Konsekwentnie szyna i punkty świetlne będą białe, ale ich wnętrza będą złote.

metamorfoza przedpokoju

Będzie zielono

Żeby dodać charakteru temu niewielkiemu pomieszczeniu zdecydowaliśmy się na tapetę wokół drzwi. Po prześledzeniu całego Pinteresta i Etsy nasz wybór padł na… polską firmę LoveColoray, która specjalizuje się w pięknych i bardzo trwałych tapetach.  Mało tego, po wymianie kilku maili przygotowano dla nas tapetę pod wymiar wnęki z drzwiami. Dzięki czemu mamy pewność, że wzór nie będzie urywał się w połowie ściany, na łączeniu. To jest dokładnie ten wzór na który się zdecydowaliśmy.

il_570xn-1099459387_h73z

Zastanawiamy się jeszcze nad zielonym dywanikiem, ale ten na pewno pojawi się już po tym, jak syn numer dwa wyrośnie z wózka. W przeciwnym razie dywanik dość szybko uległby zniszczeniu.

Będzie wygodnie

Nasze biuro projektowe zaproponowało nam też niewielką ławeczkę, tuż przy drzwiach. W kontekście dwójki dzieci to strzał w dziesiątkę. Już teraz widzę, że Miecio zdejmując obuwie rozsiada się na nie zawsze czystej podłodze. W przypadku naszego nowego przedpokoju ten problem zniknie.  A do tego ławeczka pełni też funkcję ozdobną. Zwrócicie uwagę na złote podpórki które przytwierdzają ją do ściany. Nad ławeczką zawisną złote wieszaki na okrycia gości.

Będzie funkcjonalnie

Szafę do przedpokoju zamówiliśmy u stolarza, po to by pod sam sufit zagospodarować przestrzeń. Poza tym stolarz wykona nam wnętrze szafy dokładnie tak, jak to sobie wcześniej uzgodniliśmy. Będzie miejsce na płaszcze i buty. A w pawlaczu wylądują pewnie sezonowe ubrania. Nierozwiązana pozostaje tylko jedna kwestia. Naprzeciwko drzwi jest ściana, którą również chcieliśmy z pomysłem zaaranżować. I tu mamy dwie opcje. Pierwszy to lustro. Wszak w każdym przedpokoju powinno być duże lustro, w którym można się przejrzeć przed wyjściem z domu. Drugi pomysł to szafka na buty. A duże lustro zawisłoby wtedy na ścianie z ławeczką i wieszakami. Szafka na buty miałaby być w jakimś mocnym kolorze – tu myśleliśmy o granacie (widać to na jednej z wizualizacji). Nie możemy się zdecydować. A co wy myślicie na ten temat?

metamorfoza przedpokoju

Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x
Przeczytaj poprzedni wpis:
budowanie więzi
Miłość mierzona dotykiem

Najbardziej lubię nasze wspólne zasypianie. Miecio zarzuca mi swoje małe rączki na szyję, a ja obcałowuję jego pachnącą szamponem główkę....

Zamknij