Czym pachnie dzieciństwo

Doskonale pamiętam zapach lodów śmietankowych, które co niedzielę po spacerze kupowała mi mama. Pamiętam go, choć dziś już nikt takich lodów nie robi. Pamiętam zapach maciejki, która wieczorami pachniała tak intensywnie, że od jej wąchania potrafiło kręcić się w nosie. Wielką frajdę sprawiało mi jej niuchanie. Głównie dlatego, że rodzice kategorycznie mi tego zabraniali. Podobno to było niebezpieczne.

Z dzieciństwa pamiętam też zapach świeżych ogórków, które mama przynosiła z ogródka co wieczór. Pamiętam jak misternie wycinała z nich gwiazdki tylko po to, by kanapki na kolację miały swoją magiczną moc dodawania nadprzyrodzonej siły. Masę mam takich zapachowych wspomnień w pamięci. Czasami z pozoru zwyczajne nuty potrafią zabrać mnie wehikułem czasu do bardzo odległych i przepełnionych emocjami chwil.

Coccolino

Z perspektywy czasu największą frajdę sprawia mi wracanie pamięcią do dziecięcej codzienności. Do rytuałów, które wtedy urastały do rangi magii. Do uczestniczenia w dorosłych czynnościach mojej mamy, które wtedy wydawały mi się ważne i takie wyjątkowe. Uwielbiałam pomagać jej w gotowaniu, w robieniu zakupów, zbieraniu porzeczek czy robieniu prania. Do każdej z tych czynności w pamięci mam przypisane zapachy. Nigdy nie zapomnę zapachu nagrzanej ziemi w ogródku. Kwaśnych porzeczek, które wybuchały w moich małych rączkach, od zbyt mocnego nacisku. Dziś wystarczy łyżka maminego syropu do herbaty, by wszystkie te wspomnienia ożyły.

Coccolino

To niezwykłe, jak zmysł – na co dzień stawiany na dalszym planie po wiodących: słuchu i wzroku – odgrywa tak ważną rolę w naszym emocjonalnym życiu i w powrotach do wspomnień.

Coccolino

Dziś, kiedy jestem mamą, przykładam ogromną wagę do tego, jakimi zapachami otaczają się moje dzieci. Miecio ma teraz taki etap, że wącha dosłownie wszystko. Od jedzenia, poprzez skarby znalezione na spacerze (szyszki, patyki, liście), aż po ubranka, które codziennie na niego zakładam. Nie zje niczego nowego, zanim tego nie powącha. Kiedy w domu pojawia się nowa roślinka albo owoc, zawsze pierwszy musi ją powąchać. Wącha powietrze na spacerze i moją szyję zaraz po tym, jak użyję perfum. Widzę, jak ważny jest dla niego zapach, dlatego już teraz bacznie wybieram zapachy, którymi otaczam moich chłopaków.

Coccolino

Kiedy więc marka Coccolino zaproponowała nam, byśmy stworzyli autorski film o tym, jaką rolę pełnią zapachy w naszym życiu, byliśmy zachwyceni. Przygotowanie tego filmu wiązało się dla nas z masą wspaniałych wspomnień i wzruszeń. A sam miś Coccolino był dla nas pretekstem do powrotu do naszego dzieciństwa. Bo obydwoje z Jankiem pamiętamy reklamy z misiem Coccolino. Próbowałam odszukać w Internecie moją ulubioną reklamę, w której chłopiec po powąchaniu i przytuleniu swojego kocyka mówi: „jest mięciutki jak kaczuszka”. Pamiętacie to? To było Coccolino. Pamiętam, jak nakłaniałam moją mamę w sklepie do zakupu tego płynu. Nie było lepszego na całym świecie. Doskonale pamiętam jego zapach, inny niż ten obecny. Wtedy moim faworytem był niebieski, dziś uwielbiam ten różowy: Fuchsia Passion. Niezwykle miło było mi też czytać wasze komentarze pod zdjęciami na Facebooku i Instagramie, gdzie podzielałyście moją dziecięcą miłość i do misia i do samego płynu do płukania. To miłe, kiedy takie rytuały i wspomnienia możemy przenosić z pokolenia na pokolenie. Teraz Coccolino wraca w wariancie Intense, co oznacza, że ubrania pachną nie tylko po wyjęciu z pralki, ale też po wyciągnięciu z szafy i podczas ich noszenia. To sprawia, że zapach towarzyszy nam podczas naszej codzienności, a to właśnie wtedy tworzą się najbardziej wyjątkowe wspomnienia…

Coccolino

P.S. Jeszcze dziś i jutro macie niepowtarzalną szansę zdobyć ogromnego misia Coccolino na własność. Jak to zrobić? Instrukcję znajdziecie na Facebooku SuperStylera w poście z filmem.

Coccolino

Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x
Przeczytaj poprzedni wpis:
Tata Nowej Ery
Rak współczesności

Od dłuższego czasu zbierałem się do napisania tego tekstu i pewnie zbierałbym się dalej, bo raz, że prokrastynacja, a dwa...

Zamknij