Nicea to zdecydowanie moje miejsce na ziemi. Wynika to z kilku powodów:
– szacuje się, że w Nicei jest około 30 pochmurnych dni. W skali całego roku!
– sałatka nicejska, jak sama nazwa wskazuje, jest tam najlepsza i jedyna w swoim rodzaju.
– Nicea jest we Francji. To jeden z moich ulubionych argumentów ponieważ pałam gorącą miłością do tego kraju.
– szampana można kupić już za 8-12 euro.
– z wcześniej rzeczonym szampanem można bezpretensjonalnie wybrać się na plażę, która znajduje się tuż za Promenadą Anglików. Po drodze można nabyć jeszcze pyszne truskawki, które nawet w październiku smakują tam wybornie. Tak rozpoczęty dzień musi być udany.
– na każdym rogu można dostać pyszne, idealnie wypieczone croissanty. Najlepiej smakują na Promenadzie Anglików w towarzystwie kawy i szumu morza.
– Nicea to Włochy we Francji. Z racji położenia geograficznego i uwarunkowań historycznych Nicea jest tak samo włoska jak i francuska. Jeśli więc najdzie Was ochota na spaghetti lub gnocchi wybierzcie się do pierwszej napotkanej restauracji. Menu włosko-francuskie gwarantowane. Nawet jeśli na obiad zamówicie żabie udka, to na deser bez problemu zjecie panna cottę, którą popijecie wybornym limoncello.
– a skoro już jesteśmy przy restauracjach: w Nicei naprawdę nie da się zjeść źle. Próbowałam – to naprawdę niemożliwe.
– karnawał w Nicei. Podobno największy w Europie. Z pewnością najpiękniejszy.
– hotel Negresco. Na szczęście żeby poczuć jego czarujący klimat nie trzeba koniecznie wykupować w nim noclegu. Ceny typowo paryskie.

[quote]  Spódnica w kolorze dojrzałych truskawek, skomponowana z bluzką, z turkusowym akcentem. Jak widać osiągniecie eleganckiego wyglądu nie oznacza, że trzeba koniecznie ubrać białą koszulę i garsonkę.[/quote]

Rozpoczynając dzień w tym idyllicznym miejscu postawiłam na sportową elegancję. Spódnica w kolorze dojrzałych truskawek, skomponowana z bluzką, z turkusowym akcentem. Jak widać osiągniecie eleganckiego wyglądu nie oznacza, że trzeba koniecznie założyć białą koszulę i garsonkę. Tak ubrana mogłabym udać się na naprawdę ważne spotkanie biznesowe. Dodatkową, interesującą kwestią jest fakt, że cały zestaw pochodzi od Tatuum. Polska firma odzieżowa, która zawsze kojarzyła mi się raczej ze starszymi paniami ubierającymi się zachowawczo. A tu taka niespodzianka. Prezentowany zestaw jest moim ulubionym tej jesieni. Poza tym zdecydowanie wpisuje się w tegoroczne trendy jesienno-zimowe. Oby tak dalej Tatuum!

marta-a-nice-superstyler-blog-moda-10