Boskie ciało matki

Druga ciąża, w przeciwieństwie do tej pierwszej, zostawiła kilka pamiątek na moim ciele. Tak bardzo cieszyłam się, że ominęły mnie rozstępy, waga w miarę szybko z pomocą diety i treningów wróciła do normy. Stało się jednak coś, czego zupełnie się nie spodziewałam…

Gęstość
Stojąc przed lustrem widzę ciało podobne do tego sprzed ciąży. Biust nie zmienił się prawie w ogóle. To samo tyczy się bioder i brzucha. Patrząc na lustrzane odbicie śmiało stwierdzam: nie jest źle. Schody zaczynają się dopiero wtedy, gdy dotykiem badam moje ciało. Jest jak rozwodniony budyń. Dłonie zapadają się w skórze brzucha nawet przy delikatnym dotyku. Stojąc przed lustrem, zupełnie tego nie widzę. Ale wystarczy, że się poruszę lub co gorsza zacznę biec i czuję, że każdy centymetr ciała, szczególnie na brzuchu, piersiach i biodrach, żyje własnym życiem. Ten stan to wynik ciąży, utraty wagi i wieku. Trzydziestki nie oszukasz.

bielizna modelująca Triumph

Kamuflaż
Ubranie takiego ciała wcale nie jest łatwe. Bo z jednej strony nie ma tu mowy o jakiejkolwiek nadwadze, a mimo to bielizna czy ubrania wpijają się w ciało w najmniej oczekiwanych momentach. Prawdę powiedziawszy one wpijają się wszędzie tworząc fałdy i fałdki. Wyglądam jak szarpej. Zadanie specjalne od teraz: zebrać ciało w ryzy. Od pewnego czasu moim przyjacielem stała się bielizna modelująca. Tego tricku nauczyła mnie… moja mama. Odkąd pamiętam na większe wyjścia pod sukienki i spódnice, a czasami też pod spodnie z wysokim stanem, wkładała bieliznę modelującą. I tu wcale nie chodziło o jakieś specjalne wyszczuplenie, a raczej o złapanie ciała we wcześniej wspomniane ryzy. Wydobycie talii, podkreślenie bioder, uniesienie pośladków i biustu. Kiedyś, na samym początku bloga, pewna pani poprosiła mnie o pomoc w zakupach. Chciała, bym towarzyszyła jej podczas wyprawy po sklepach. Miała potrzebę, by wymienić całą swoją szafę, bo jej zdaniem we wszystkim wyglądała na smutną, grubą zmęczoną i zgarbioną. Nasza wspólna wyprawa zaczęła się i skończyła na jednym sklepie… bieliźniarskim. Wystarczyło ową panią wbić w bieliznę modelującą, a wszystkie jej problemy zniknęły. Okazało się, że rzeczy z szafy leżą idealnie, wszystko jest odpowiednio dopasowane, talia ujrzała światło dzienne, a biust magicznie podniósł się o 20 centymetrów.

bielizna modelująca Triumph

Sukienka prawdę ci powie
Zamiast więc rezygnować z dopasowanych ubrań, dobrze jest wyposażyć się w bieliznę o magicznych właściwościach. Tu na zdjęciach widzicie body modelujące odsłaniające biust, do tego biustonosz typu push up. W szufladzie z bielizną mam też majtki modelujące z wysokim stanem oraz body modelujące z fiszbinami. Rajstopy na zimę? Tylko modelujące i podnoszące pośladki.
Dzięki bieliźnie sukienka z obniżoną talią wygląda jak uszyta na wymiar. Idealnie okala sylwetkę i nigdzie się nie wpija. Biust układa się apetycznie, a przy tym nie jest spłaszczony.
Aby osiągnąć efekt maksymalnego wysmuklenia sukienkę zestawiłam z turkusowymi szpilkami z wycięciem.
Chustka na głowie sprawia, że sukienka ma mniej oficjalny charakter, a duże kolczyki wprowadzają całość w klimaty boho.

sukienka Vicher

sukienka Vicher

kolczyki Kruk

sukienka Vicher

Co dalej?
Na pewno nie poprzestanę wyłącznie na bieliźnie korygującej. Poszukam kosmetyków poprawiających gęstość skóry, będę piła więcej wody. Poczekam, bo być może ten stan to ciągle coś pomiędzy ciążą, karmieniem, a stanem właściwym. Być może zdecyduję się na jakieś masaże lub zabiegi nieinwazyjne, które poprawią gęstość i jędrność skóry. A może Wy macie jakieś sprawdzone metody?

Bielizna modelująca: Triumph (link)
Buty: Renee (link)
Kolczyki: Kruk kolekcja Bali (link)
Jedwabna chustka: Wólczanka (link)
Sukienka: Vicher (link)

sukienka Vicher

Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x